Kochanie trzymaj mnie w swoich ramionach tak jak robiłaś to wczorajszej nocy
I poleżę w nich chwilkę, oh
Mógłbym patrzeć w twoje oczy dopóki nie wzejdzie słońce
A my jesteśmy pochłonięci światłem, życiem, miłością.
Umieść swoje usta na moich i powoli pozwól im się zamknąć,
Są stworzone do bycia razem
Z twoim ciałem obok mnie nasze serca będą bić jak jedno
Czasami posiadanie wyboru to dobra rzecz. Bo można zadecydować o swoim losie. Chcę z nim być czy nie? Chce iść z nim na randkę czy nie? Ale przecież oprócz chłopaków istnieje też wiele innych ważnych aspektów naszego życia. Chcę iść do tej pracy czy nie?
Ale kiedy jest za dużo opcji do wyboru zaczyna się komplikować bo kiedy zamiast dwóch opcji są trzy jest trudniej się zdecydować. A kiedy nie można się zdecydować nie wiadomo co zrobić bo jeżeli nie wiesz czy chcesz iść do tej pracy czy nie to co masz zrobić?
Właśnie tak było ze mną. Na początku wybór był niby prosty... Było dwóch chłopaków we mnie zakochanych jeden z nich podobał mi się bardziej więc wybrałam właśnie jego... ale potem okazało się, że mój wybór był błędny. A wtedy ten drugi okazał się niezwykły i pomyślałam że może on to ten jedyny. Więc spróbowaliśmy. A potem świat zawirował, stanął do góry nogami. I tak się dzieje kiedy ma się za dużo opcji do wyboru.
Więc ta historia to opowieść o osobie która nie mogła się zdecydować co woli co będzie dla niej lepsze. Mam nadzieję że dzięki tej historii komuś kto to przeczyta będzie łatwiej. Niedawno ktoś mnie zapytał czy to nie jest przygnębiające przeżywanie tego wszystkiego na nowo. Jak w muzyce country jęczenie o tym że zostawił cię chłopak. A ja odpowiedziałam, że nie. Bo je już nie czuje tego samego. A ktoś kto to czyta może być teraz w takiej samej sytuacji co ja wtedy i może ta historia zmusi go do przemyśleń czy to co robi na pewno jest dobre. Więc na sto procent nie. Nie myślę o opowiadaniu tej historii jak o jęczeniu.
Bo przecież nie jest to opowieść tylko o wyborach. Ale też o miłości, namiętności, tęsknocie. O małych cudach które potrafią mieć wielki wpływ na nasze życie. Jest to historia o wielkiej miłości łączącej dwoje a nawet troje ludzi. Wiem to brzmi naprawdę dziwnie ale stwierdzicie że takie nie jest czytając to opowiadanie.
Ty chamie zero telefonow, zero znakow zycia!!! Ja tu siedze i sie zamartwiam a ty sobie blogi zakladasz, hmmmm??? No po prostu foch forever z przytupem i melodyjka na 5 minut!!!! Geniusz Brenia najpierw sie wkurza a potem chwali. (no po prostu jakbym w ciazy byla <~~~~~ tego nie bylo XD)
OdpowiedzUsuńNo I miss U i takie tam.
Pozdrosy od Breni! ;****